Początek roku dla polskich hodowców drobiu i producentów jaj nie okazał się szczęśliwy. Wysoce zjadliwa grypa ptaków (podtyp H5N8) wróciła do Polski po trwającej zaledwie dwa i pół roku przerwie.

Pierwsze dni 2020 r. przyniosły złe, tragiczne wiadomości dla branży drobiarskiej. Co dzień potwierdzono nowe ognisko ptasiej grypy. Pierwsze ognisko grypy wykryto w sylwestra w Starym Uścimowie na Lubelszczyźnie. Do tej pory stwierdzono osiem ognisk tej choroby. Wirus trafił w lokalne zagłębie drobiu.

Kolejne ognisko wykryto 450 km od poprzednich – w Wielkopolsce, na profesjonalnej, wielkotowarowej fermie kur niosek. W przypadku produkcji jaj, stratą jest utracona produkcja w trakcie kwarantanny. Wielkopolska jest największym producentem jaj.

W województwie wielkopolskim potwierdzono drugie w tym roku ognisko wirusa, zlokalizowane jest w miejscowości Zalesie. Dotyczy hodowli gęsi.

Wirus skacze po Polsce, choroba pojawiła się w województwie zachodniopomorskim.

W lipcu 2017 r. Polska została obwołana krajem wolnym od ptasiej grypy, a odzyskanie eksportu na najważniejsze rynki trwało jeszcze następne półtora roku.

Epidemia ptasiej grypy zamyka eksport na rynki trzecie, czyli poza Unię Europejską do Chin, RPA, Wietnamu. Zakaz eksportu może potrwać nawet 12 miesięcy, a dziś nie znamy jeszcze zasięgu epidemii. Kraje te nie stosują regionalizacji przy nakładaniu sanitarnych zakazów importu, gdy wirus zaatakuje w jednym regionie, zakaz obejmuje mięso z całego kraju, w którym się pojawił. Na zwiększone ryzyko strat zwraca uwagę Andrzej Danielak, prezes Polskiego Związku Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu. Podkreśla, że przewaga rynków pozaunijnych nad europejskimi wynika z wyższej marży. Tym bardziej, że Chińczycy kupowali półprodukty, którymi zachodni odbiorcy nie są zainteresowani. Główny lekarz weterynarii poinformował, iż w wyniku wystąpienia choroby zostaje wstrzymany eksport do Chin, Wietnamu, RPA, Japonii, Filipin, Singapuru, Tajwanu i Azerbejdżanu. Blokada dotyczy także jaj. 

Głównymi odbiorcami drobiu są kraje UE - Niemcy, Wielka Brytania, Holandia, Francja, Czechy. Kraje Unii uznają regionalizacje, więc eksport spoza terenów objętych wyłączeniami jest niezagrożony. W Europie polskie drobiarstwo zdobywało swoją pozycję, oferując dobrą jakość za niską cenę (niższe marże). To rynki trzecie  (zewnętrzne) były dla nas jednym z głównych źródeł dochodu w branży drobiarskiej.

Dotychczas import drobiu z Polski czasowo ograniczyła Ukraina, Białoruś, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Armenia. Czechy zapowiedziały drobiazgowe kontrole transportów żywego drobiu z polski.